Wietrzny Telefon. Miejsce do rozmów z tymi, których nam brakuje
Autorzy
Katarzyna Boni – reporterka, pisarka i dziennikarka, specjalizująca się w reportażu literackim. Współpracowała m.in. z „Gazetą Wyborczą”, „Dużym Formatem” oraz magazynem „Pismo”. Autorka książek reporterskich, takich jak „Ganbare! Warsztaty umierania”, „Kontener” oraz „Auroville. Miasto z marzeń”, w których porusza tematy traumy, pamięci, migracji i radzenia sobie z kryzysami społecznymi oraz osobistymi. Wietrzny Telefon został zrealizowany pod matronatem Instytutu Dobrej Śmierci [IDŚ]. Pomysł wsparło Stowarzyszenie Otwarty Jazdów.
Opis
Śmierć bliskich jest jednym z największych wyzwań dla kondycji psychicznej człowieka. Kiedy strata jest nagła i niespodziewana, możemy mierzyć się z emocjami, na których intensywność nie byliśmy przygotowani, i z którymi bardzo trudno sobie poradzić. Takiej właśnie sytuacji doświadczył Itaru Sasaki z Japonii, który w 2010 zmierzył się z nagłym odejściem bliskiego. Na stronie projektu czytamy: „Wietrzny Telefon – po japońsku kaze no denwa – powstał, by rozmawiać z tymi, których nie ma obok nas. Po śmierci kuzyna Itaru Sasakiemu brakowało wspólnych rozmów. W budce telefonicznej zdobiącej jego ogród ustawił stary telefon z tarczą. Kabel zwisał luźno. Pan Sasaki podnosił słuchawkę i zaczynał mówić. Wierzył, że słowa niesie wiatr”.
Telefon zyskał siłę terapeutyczną – pomagał uporać się ze stratą. Okazało się, że jego moc będzie niebawem bardzo potrzebna. W 2011 roku Japonię nawiedziło tsunami, w wyniku którego zginęło ponad piętnaście tysięcy osób, a dwa i pół tysiąca uznano za zaginione. Wiele rodzin pogrążyło się w żałobie. Z telefonu udostępnionego przez pana Itaru skorzystało ponad trzydzieści tysięcy ludzi – w ten sposób mogli pożegnać się z tymi, których stracili w kataklizmie.
Projekt doczekał się licznych replik na całym świecie. Biała budka z telefonem i zeszytem na notatki stoi także w Polsce. Znajdziecie ją na osiedlu Jazdów w zielonym centrum Warszawy. Pisarka Katarzyna Boni, autorka książki Ganbare! Warsztaty umierania, skorzystała z pomysłu Itara Saskigo (za jego zgodą), kiedy jako społeczeństwo mierzyliśmy się z pandemią COVID, lękiem o życie swoje i bliskich, izolacją i stratą. Telefon wspiera proces przeżywania żałoby, szczególnie gdy możliwość pożegnania się jest utrudniona. Jak mówi inicjatorka polskiego telefonu: „[…] ma pomóc wszystkim tym, którzy chcieliby ze zmarłymi bliskimi porozmawiać, ale nie znają sposobu ani formy na takie rozmowy. Jest dla tych, którzy nie zdążyli się pożegnać – nie tylko z powodu pandemii”. Kiedy w 2022 roku wybuchła pełnoskalowa wojna w Ukrainie, zeszyt umieszczony w budce, zapełnił się notatkami w języku ukraińskim.
Doświadczenie tsunami sprowokowało też inne inicjatywy, mające na celu pomoc japońskiemu społeczeństwu w uporaniu się z ogromną traumą. Były to między innymi: kafejki narzekania (opisane w książce Katarzyny Boni) zorganizowane przez mnicha Kanete, który rozstawiał stół z krzesłami, by przy kawie i drobnym poczęstunku wysłuchać trudnych do opowiedzenia historii. Z kolei Becci Manson – fotoedytorka, wolontariuszka zaangażowana w pomoc ofiarom tsunami – stworzyła wirtualną społeczność ekspertów, którzy zajęli się retuszowaniem ocalałych z powodzi zdjęć. W ten sposób przywracali pamięć i pomagali nawiązać kontakt z dawnym, tragicznie utraconym życiem.